Kto?
Ona (Dominika) - miłośniczka literatury i dwóch kółek. Bezkompromisowo zakochana w Bieszczadach i Górach Ałajskich. Doskonale zorganizowana, to ona dba o to, by na każdą wyprawę (nawet najmniejszą) zabrać apteczkę, latarkę, extra baterie i dodatkową parę skarpetek. Początkująca kurierka, wprawiona sakwiarka, doświadczona w "podróżach na wariackich papierach".
On (Łukasz/Lama) - rozczytuje się w książkach podróżniczych i historycznych. Typowy marzyciel, z głową w chmurach. Twierdzi, że jadąc na drugi koniec świata, można spakować się w jedną sakwę (później często przydają się zapasowe pary skarpetek Dominiki). Kurier, sakwiarz i domorosły historyk.
 |
| Widok na Pamir z miejscowości Sary Tasz w Kirgistanie. |
Gdzie i dlaczego?
W step, szeroki step, Wielki Step. Byle daleko i dziko. Nieważne jak. Rower, pociąg czy autostop to tylko środki lokomocji. Owe miejsce docelowe, kulminacyjny punkt wyprawy, równie dobrze mógłby znajdować się w lepiance pośrodku kazachskiego stepu lub w kirgiskiej jurcie w wysokogórskim Pamirze. Nieważne były miejscowości, nazwy geograficzne czy odległości na mapie. Tytułowe "Gdzie?", a co za tym idzie także "Dlaczego?" to napotkani ludzie, ich historie, ich życie, które miejscami, zupełnie inne od naszego, zmuszało do refleksji. Wspólnie na rowerach, pokonaliśmy kilka tysięcy kilometrów, zaczynając naszą wędrówkę w Poznaniu, a kończąc ją w Duszanbe w Tadżykistanie. Podczas marszruty, spotkaliśmy dziesiątki osób, którzy często gościli nas, pomagali w trudnych sytuacjach, wspierali dobrym słowem lub po prostu byli zaciekawieni. To oni, zwykli mieszkańcy mało uczęszczanych przez turystów dróg i rejonów, stali się osnową naszej podróży.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz